Ile kosztuje przestój sprzętu i jak go uniknąć?

Rozwalone koło w podnośniku

Przestój podnośnika, podestu ruchomego lub wózka widłowego może kosztować firmę od kilkuset złotych do wielu tysięcy złotych dziennie. Dotyczy to sytuacji, gdy zatrzymuje pracę magazynu, budowy, montażu albo załadunku.

Największym kosztem zwykle nie jest sama naprawa. Więcej kosztuje czas ludzi, opóźnienia, reorganizacja pracy i utrata płynności zleceń. Dochodzi do tego także ryzyko formalne związane z eksploatacją urządzeń UTB pod nadzorem UDT.

W przypadku podnośników, podestów ruchomych przejezdnych i wózków jezdniowych podnośnikowych sprawa jest szczególnie ważna. Nie wystarczy, że urządzenie „jakoś działa”. Musi być sprawne technicznie, właściwie konserwowane i obsługiwane przez uprawnione osoby. Musi być też dopuszczone do eksploatacji zgodnie z wymaganiami dozoru technicznego.

UDT wskazuje, że wszystkie podesty ruchome przejezdne podlegają dozorowi technicznemu. Wózki jezdniowe podnośnikowe są natomiast objęte określonymi badaniami i wymaganiami eksploatacyjnymi.

Czym jest przestój sprzętu UTB?

Przestój sprzętu UTB to sytuacja, w której urządzenie nie może wykonywać zaplanowanej pracy. Może chodzić o awarię podnośnika albo brak dostępnego wózka widłowego. Przyczyną może być też oczekiwanie na serwis lub brak operatora z odpowiednimi uprawnieniami. Czasem problemem jest nieważne badanie UDT albo konieczność dodatkowego sprawdzenia po uszkodzeniu.

W praktyce przestój może być techniczny, organizacyjny lub formalny. Przestój techniczny występuje wtedy, gdy urządzenie ma usterkę. Może to być problem z układem hydraulicznym, sterowaniem, baterią, kołami, widłami, stabilizacją lub zabezpieczeniami.

Przestój organizacyjny pojawia się wtedy, gdy sprzęt jest dostępny, ale nie można go użyć. Przykładem jest brak operatora, brak planu pracy albo zły dobór urządzenia do zadania.

Przestój formalny dotyczy dokumentacji, badań i decyzji dopuszczających do eksploatacji. Obejmuje także przeglądy konserwacyjne.

W sprzęcie UTB formalności mają realne znaczenie. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym urządzeń transportu bliskiego podesty ruchome przejezdne są objęte dozorem pełnym. Wymagają też badania okresowego co rok. Ich przeglądy konserwacyjne wykonuje się co 30 dni.

Podobnie wiele wózków jezdniowych podnośnikowych z mechanicznym napędem podnoszenia wymaga badań okresowych co rok. W ich przypadku przeglądy konserwacyjne wykonuje się co 30 dni. Wózki prowadzone i zdalnie sterowane mają przeglądy konserwacyjne co 60 dni.

Z czego wynika przestój podnośnika lub wózka widłowego?

Najczęściej przestój wynika z kilku nakładających się problemów. Sama awaria jest tylko skutkiem końcowym. Wcześniej często pojawiają się drobne sygnały. Mogą to być wycieki, spadek mocy, nierówna praca albo komunikaty błędów. Do takich sygnałów należą też problemy z ładowaniem, nietypowe dźwięki lub uszkodzenia po kolizjach.

Do częstych przyczyn przestojów należą:

  • brak regularnych przeglądów konserwacyjnych,
  • odkładanie drobnych napraw „na później”,
  • brak kontroli przed rozpoczęciem pracy,
  • używanie sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem,
  • źle dobrany podnośnik lub wózek do warunków pracy,
  • brak dostępnego urządzenia zastępczego,
  • brak operatora z ważnymi kwalifikacjami,
  • niewłaściwe planowanie prac w sezonie lub przy większym obciążeniu.

W firmach z Opola, Brzegu, Nysy, Kędzierzyna-Koźla, Strzelec Opolskich, Krapkowic, Raciborza czy Oławy problem często wygląda podobnie. Jedno urządzenie obsługuje kilka zadań naraz. Gdy przestaje działać, zatrzymuje się nie tylko konkretna maszyna. Zatrzymuje się cały fragment pracy.

Przykładowo awaria wózka może opóźnić rozładunek dostawy. Brak podnośnika może przesunąć montaż, serwis elewacji, prace instalacyjne lub obsługę hali.

Ile realnie kosztuje przestój sprzętu?

Koszt przestoju trzeba liczyć szerzej niż koszt samej naprawy. Serwis może wymienić część za 800 zł. Jednak przez kilka godzin może stać ekipa. Może też opóźnić się transport. Czasem trzeba dodatkowo zmienić harmonogram pracy. Wtedy rzeczywisty koszt może być kilka razy wyższy.

Najprostszy sposób liczenia wygląda tak:

koszt przestoju = czas postoju ludzi + koszt niewykonanej pracy + koszt opóźnień + koszt naprawy + koszt organizacji zastępstwa.

Jeżeli wózek widłowy zatrzyma pracę trzech osób na 4 godziny, firma płaci za niewykorzystany czas pracy. Pracownicy są na miejscu, ale nie wykonują planowanych zadań. Do tego dochodzi koszt przesunięcia załadunku, opóźnionej dostawy lub nadgodzin. Czasem trzeba też wynająć sprzęt na ostatnią chwilę.

GUS podaje, że w 2024 r. przeciętny miesięczny koszt pracy na jednego zatrudnionego wyniósł 10 736 zł. Koszt jednej godziny przepracowanej wyniósł średnio 76,82 zł. To pokazuje, że sama strata czasu pracowników szybko staje się konkretnym kosztem dla firmy.

Przykład: awaria podnośnika zatrzymuje 4-osobową ekipę montażową na 5 godzin. Sam koszt czasu pracy może wtedy wynieść około 1500 zł lub więcej. Wszystko zależy od stawek.

Jeżeli do tego trzeba przełożyć zlecenie, koszt rośnie. Firma może ponownie organizować dojazd, transport albo sprzęt zastępczy. W trybie pilnym cały koszt zdarzenia może wzrosnąć do kilku tysięcy złotych.

W większych firmach problem jest jeszcze poważniejszy. Przestój jednego wózka w magazynie może zaburzyć przyjęcia towaru, kompletację, wysyłki i produkcję. Wtedy koszt nie dotyczy już tylko operatora. Dotyczy całego procesu.

Jak wynajem ogranicza ryzyko przestoju?

Wynajem podnośników i wózków widłowych pomaga ograniczyć ryzyko przestoju. Daje firmie dostęp do sprzętu bez konieczności utrzymywania dużej własnej floty. To szczególnie ważne przy pracach sezonowych, projektowych lub realizowanych w różnych lokalizacjach.

Wynajem sprawdza się w kilku sytuacjach:

  • gdy własny sprzęt jest w serwisie,
  • gdy firma ma więcej pracy niż zwykle,
  • gdy potrzebny jest inny typ podnośnika lub wózka,
  • gdy urządzenie musi pracować tylko przez kilka dni lub tygodni,
  • gdy firma nie chce blokować kapitału w zakupie kolejnej maszyny.

Dobrze zaplanowany wynajem działa jak zabezpieczenie ciągłości pracy. Nie trzeba czekać, aż awaria zostanie usunięta. Można podstawić sprzęt zastępczy i utrzymać realizację zlecenia.

Ma to duże znaczenie dla firm budowlanych, produkcyjnych, logistycznych, instalacyjnych i serwisowych. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorstw działających w województwie opolskim oraz okolicznych regionach.

Wynajem nie zwalnia jednak z odpowiedzialności za bezpieczne użytkowanie. Operator nadal musi mieć odpowiednie kwalifikacje. Sprzęt powinien być używany zgodnie z instrukcją. Przed rozpoczęciem pracy należy też sprawdzić jego stan.

UDT wskazuje, że badania urządzeń odbywają się przy udziale osób z odpowiednimi kwalifikacjami. Dotyczy to obsługi i konserwacji danego urządzenia.

Jak uniknąć przestojów?

Przestojów nie da się wyeliminować całkowicie. Można jednak mocno ograniczyć ich ryzyko. Najważniejsze jest połączenie przeglądów, planowania pracy i szybkiego dostępu do sprzętu zastępczego.

Po pierwsze, warto prowadzić kalendarz badań UDT i przeglądów konserwacyjnych. Terminy nie powinny być pilnowane „w głowie”. Przy większej liczbie urządzeń łatwo o pomyłkę.

Lepiej prowadzić prosty harmonogram. Powinny być w nim widoczne badania roczne, przeglądy 30-dniowe lub 60-dniowe. Warto uwzględnić też naprawy i planowane wyłączenia z pracy.

Po drugie, operator powinien sprawdzać sprzęt przed rozpoczęciem pracy. Taka kontrola nie musi trwać długo. Powinna jednak obejmować podstawowe elementy. Należą do nich koła, widły lub platforma, sterowanie, hamulce i sygnały ostrzegawcze. Warto sprawdzić też poziom naładowania, widoczne wycieki i uszkodzenia.

Im szybciej wykryje się drobną usterkę, tym mniejsze ryzyko poważnej awarii.

Po trzecie, trzeba dobierać sprzęt do zadania. Inny podnośnik sprawdzi się przy pracy na elewacji. Inny będzie lepszy do prac wewnątrz hali. Jeszcze inny będzie potrzebny w trudniejszym terenie.

Podobnie jest z wózkami widłowymi. Znaczenie ma udźwig, wysokość podnoszenia, rodzaj napędu, nawierzchnia i intensywność pracy.

Po czwarte, warto mieć plan zastępstwa. Dobra praktyka to wcześniejsze ustalenie, skąd można szybko wynająć podnośnik lub wózek widłowy. Dzięki temu w kryzysowej sytuacji firma nie traci czasu na szukanie sprzętu od zera.

Odpowiedź na pytanie: ile kosztuje przestój sprzętu?

Przestój sprzętu UTB kosztuje tyle, ile firma traci przez brak dostępności urządzenia. W małej firmie może to być kilkaset lub kilka tysięcy złotych. W większym magazynie, zakładzie produkcyjnym albo przy pilnej realizacji budowlanej koszt może być znacznie wyższy.

Taki koszt obejmuje ludzi, terminy, logistykę, opóźnienia i utracone możliwości.

Dlatego najtańszy przestój to ten, do którego nie dochodzi. Regularna konserwacja, ważne badania UDT i kontrola przed pracą pomagają utrzymać ciągłość pracy. Ważny jest też dobór właściwego sprzętu. Wynajem może dodatkowo zabezpieczyć firmę na czas awarii lub większego obciążenia.

W praktyce oznacza to mniej nerwowych sytuacji. To także mniej opóźnień i większa przewidywalność kosztów.